• Kwiecień

    2014-04-15

    Celem poniższych uwag jest pomoc w wyborze gatunków warzyw oraz planowaniu prac w sezonie wegetacyjnym. Sugerując uprawę takich, a nie innych warzyw posługujemy się kluczem ekonomicznym. Niektóre jarzyny są łatwe w uprawie i jednocześnie opłacalne ekonomicznie, inne wymagają większych nakładów pracy. Bywa, że te pracochłonne, podatne na szkodniki warzywa są łatwo dostępne w wielkim wyborze i dobrej cenie. Kierując się smakiem, rozsądkiem działania oraz ... wartością przyszłego plonu, polecamy odmiany warzyw, których uprawę można rozpocząć już w kwietniu, bez obawy przed ewentualnymi przymrozkami.
    Bób

    Bób

    W sezonie bób „trzyma cenę”. Sprzedawany jest w postaci łuskanych ziaren w foliowych woreczkach. W tej formie bób źle się przechowuje. O wiele dłużej bez straty jakości można przechować pełne strąki. Trudno kupić bób bardzo młody, taki którego ziarna doskonale smakują wraz ze skórką. Intensywny wzrost bobu przy dobrym oświetleniu i żyznej głębi sprawia, że uprawa nie jest podatna na zachwaszczenie. Siewki bobu doskonale zniosą kilkustopniowe nocne przymrozki. Po zbiorze grządkę wykorzystamy do oprawy szpinaku na zbiór jesienny lub do uprawy sałat.

    Groszek cukrowy

    Groszek cukrowy

    Strąki młodego groszku cukrowego, które spożywamy w całości są dość trudno dostępne i relatywnie drogie. Uprawa tej odmiany grochu nie różni się od uprawy zwykłego grochu na zielone ziarno. Po zbiorze groszku w połowie lata grządkę wykorzystamy do kolejnych upraw warzyw przeznaczonych na zbiór późno-letni i jesienny.

    Rukola i inne sałaty

    Rukolę można potraktować jako wygodny przedplon. Roślina powinna zdążyć ze wzrostem do połowy maja. Po jej zbiorze otrzymamy miejsce do nasadzeń pomidorów, siewu dyni i cukinii. Odmiany salat tworzące główki wymagają pikowania. Możemy je zasiać z końcem kwietnia do gruntu i w maju pikować siewki w odstępach pozwalających roślinom zawiązać dorodne główki. Można też z końcem kwietnia poszukać na targu u ogrodników gotowych do pikowania sadzonek sałaty. Wadą takiego rozwiązania jest ograniczona dostępność sadzonek ciekawych i rzadkich odmian. Chcąc się delektować sałatą o wyrafinowanym smaku i wyglądzie musimy ją wyprodukować samodzielnie.

    Szpinak

    Dobrej jakości liście szpinaku dostępne są wyłącznie na targach. Szpinak lubi ciepło lecz nie znosi wysokich temperatur. Doskonale nadaje się do wczesnowiosennych zasiewów. Warto zaplanować drugi wysiew szpinaku pod koniec lata, jako poplon na zbiór jesienny.

    Rzodkiewka

    Zależnie od pogody w ciągu 30-35 dni powinniśmy doczekać się zbioru rzodkiewek. Szybciej gotowość uzyskują odmiany o kulistych kształtach. W miejscu po rzodkiewce możemy zaplanować: wysiew fasolki szparagowej, bazylii lub pikowanie sałaty. Jeśli pogoda dopisze i zbierzemy rzodkiewki przed końcem maja, to być może będą jeszcze dostępne sadzonki pomidorów, które zajmą jej miejsce.


    Zioła



    Pietruszka

    Pietruszka naciowa

    Pietruszkę możemy siać do gruntu już pod koniec marca. Wydaje się, że łatwość z jaką można kupić korzeń pietruszki sprawia, że nie warto inwestować sił w uprawę tego warzywa. Opłacalna wydaje się uprawa odmian o smacznych liściach przeznaczonych na zbiór naci. Stosunkowo rzadko spotykane są w handlu odmiany naci pietruszki o dekoracyjnych kiściach kędzierzawych (karbowanych) czy wyjątkowo miękkich, dużych i delikatnych liściach (Gigante d'Italia). Długi okres wschodu nasion pietruszki sprawia, że warto wysiać ją jak najwcześniej.

    Szałwia

    Pozostałe zioła

    Z wysiewem kopru trzeba poczekać do końca kwietnia. Siew ciepłolubnej bazylii, kolendry zaplanujmy dopiero po majowych przymrozkach. Z końcem kwietnia można wysadzić zakupione u ogrodników sadzonki ziół wieloletnich: szczypioru, szałwii, tymianku, oregano, lubczyku i jednorocznego majeranku Sadzimy „gotowe rośliny”, które w sezonie pięknie się rozrastają. Korzystamy z nich w kuchni aż do jesieni. Warto posadzić sadzonki rozmarynu, zbiór w dobrym roku będzie możliwy aż do pierwszych śniegów i silnych mrozów. Rozmaryn w naszych warunkach klimatycznych w gruncie nie przezimuje. Szczypior, lubczyk, szałwia, oregano odrodzą się następnej wiosny.

    Własne rozsady

    W drugiej połowie kwietnia można jeszcze przygotować w doniczkach na parapecie własne rozsady dyni i cukinii. Warzywa wysadzamy po przymrozkach do gruntu. Sadząc młode rośliny zyskujemy na czasie, otrzymując szybsze plony niż z równoległego siewu. Odmiany rzadkich i wartościowych dyni wydaja się szczególnie opłacalne w uprawie. Dynie odmian: Muscat de Provence, Hokkaido, Butternut (piżmowa) stosunkowo od niedawna bywają dostępne w handlu. Jednak z uwagi na cenę warto rozważyć własna uprawę.

    Rezerwuj miejsce

    W połowie moja można zasadzić do gruntu kupione na targu sadzonki warzyw: pomidory, ostre papryczki, dynie, cukinie. Warto zarezerwować miejsce na ich wysadzenie oraz na siew wrażliwych na przymrozki ziół: bazylii, kolendry i cząbru. Ponieważ do majowych przymrozków jest jeszcze trochę czasu, możemy spróbować ten okres wykorzystać. Powinniśmy zdążyć uzyskać liście rukoli lub młody szczypior z cebulki dymki.

    Podwyższona grządka

    JAK ZROBIĆ PODWYŻSZONE GRZĄDKI.



    Podwyższone grządki budujemy na wysokość 40-60 cm. Nie powinny być szersze niż 1,0 do 1,5 m, aby z obu stron możliwy był dostęp do roślin rosnących pośrodku. Ich długość jest dowolna, ograniczona jedynie powierzchnią jaką dysponujemy.

    Obrzeża podwyższonych grządek wykonujemy z desek (najlepiej recyklingowych), palisad drewnianych lub płyt drewnianych. W trakcie budowy drewnianej ramy trzeba pamiętać o masie ziemi, która będzie napierać na obrzeże podwyższonej grządki. Z czasem deski będą się zniekształcać pod naporem ziemi, dlatego powinny być odpowiednio grube, niezbyt długie lub co około 1 metr wzmocnione wspornikiem z kantówki.
    Aby deski wytrzymały próbę czasu powinny być też zaimpregnowane lub od wewnątrz grządki wyłożone folią ogrodniczą lub kubełkową. W przypadku użycia impregnatu, pamiętajmy iż powinien być on nietoksyczny, aby toksyczne związki nie przenikały do ziemi, którą wypełniona będzie podwyższona grządka.


    Dno podwyższonej grządki trzeba odizolować od gruntu za pomocą podziurkowanej folii (musi przepuszczać wilgoć) lub geowłókniny, lub po prostu warstwy starych kartonów, które po pewnym czasie ulegną rozkładowi. Następnie wypełniamy skrzynię rozdrobnionym materiałem organicznym. To mogą być gałęzie, pniaki, stare deski, kawałki grubszego drewna uzyskane w trakcie wiosennego przycinania drzew. Pamiętajcie, że grube drewno będzie się dłużej rozkładać, daje większe możliwości magazynowania wody i substancji odżywczych. Następna warstwa to drobne patyki, zgrabione liście, skoszona trawa, podsuszone chwasty z plewienia ogrodu, ściągnięta z ziemi darń. Ci którzy mają dostęp do naturalnego nawozu/obornika również mogą go użyć w tej warstwie. Drewno należy układać dość starannie, a powstałe szczeliny wypełniać drobnym materiałem organicznym. Na koniec wsypujemy właściwą warstwę ziemi uprawnej ok 30 cm.

    Aby zabezpieczyć rośliny przed przesuszaniem można umieścić/wbić w ziemię kawałki rury drenażowej lub plastikowe butelki szyjką w dół, z odciętym dnem. Podlewając rośliny wlewamy wodę również do rur lub butelek. W ten sposób woda będzie dostawać się wprost do korzeni.

    Pamiętajcie, by nie wypełniać grządki ziemią po brzegi.
    W razie przymrozków należy przykryć rośliny włókniną lub folią ogrodniczą.

    POWODZENIA!

    KOMENTARZE